Uzytkownik "Adam 'Akira' Kowalczyk" napisal w wiadomosci
> Hmm, po przeczytaniu Twojego postu nieco zdebialem ;) Pawle, czy Ty
> przypadkiem nie masz sklepu z hi-fi ?;)
Nie, a szkoda:) moze wowczas moglbym miec sprzet, ktory bym chcial;)
> To ze prasa hi-fi jest totalnie 'pod butem' reklamodawcow i dystrybutorow
to
> jest akurat zadna tajemnica. i nie tylko w Polsce.
Wlasnie takie zdania mnie sklonily mnie do wywolania tego tematu. Mowie -
nie jestem zauroczony recenzjami - wiem, jakie sa ich slabe punkty i to
chyba w bardzo duzym stopniu. Tym niemniej doceniam "popularyzatorska" role
tak czasopism audio, jak i recenzji, a w jeszcze wiekszym stopniu, porad
udzielanych na listy. I wcale nie o to chodzi bym rzucal sie od razu na
sprzet, ktory dostaje 5*. I tak dostep do sprzetu jest w moim miescie
(Krakow) ograniczony do kilku, moze kilkunastu marek, a wykluczywszy te
najbardziej popularne, bedzie zaledwie kilka firm "sprzetowych" i kilka
glosnikowych. Wiele razy moje uwagi nie pokrywaly sie z tym co przeczytalem
w recenzjach. Chyba najwyraxniej bylo to widoczne (slyszalne) podczas
sluchania Phonarow P20s, ktore mialy grac jak dynamit, a graly - owszem, ale
jak nowy rodzaj broni, ktory ranil dxwiekiem i bodaj Audio System, czy cos
takiego (szwedzkie glosniki), ktore mialy grac niexle, a graly pusto. Jednak
owe recenzje, artykuly, lektura niektorych postow z grup, spowodowaly, ze
nie tylko mam dystans do tego co czytam, ale i do tego co slysze. Bylo mi
dane np. odsluchiwac VA Mozarty w pomieszczeniu o pow. ok. 12mkw i
niewielkiej kubaturze (skos i w najwyzszym punkcie moze nieco ponad 2m, a w
najnizszym moze z 1,20m) - graly fatalnie. Bas uber alles. I nic wiecej
oprocz tego zamulonego basu - jednak nie uwazam, by te kolumny graly xle -
po prostu nie nadaja sie do takiego pomieszczenia. Sluchalem niewygrzanych
CDM1NT i wrazenia byly fatalne, sluchalem ich po wygrzaniu i bylo OK.
Sluchalem jakichs zachwalanych mi przez wlasciciela sklepu Castle'i, bodaj
Warwick3, w pomieszczeniu o pow. ok 40mkw - gralo..., a jak moga tam zagrac
monitory? Wcale jednak nie uwazam, ze w mniejszym pomieszczeniu, kolumny te
nie moga zagrac OK. Czytanie tych recenzji, spowodowalo m.in. i to, ze
potrafie byc krytyczny do wlasnych wrazen. To, ze cos mi sie podoba i juz,
juz chce to kupic, wcale nie musi oznaczac, ze bedzie gralo dobrze na
dluzsza mete. Po prostu recenzje traktuje jako pewien zwiastun. Jesli szukam
okreslonego sprzetu, to znalexc w nich moge to, czego po wstepnej selekcji
ustawiam sobie do sluchania, a potem juz jedynie wlasne uszy. Bedzie gralo
OK, lub nie.
Z drugiej strony wielokrotnie spotykam na obu grupach zdanie, ze np. B&W czy
jakastam inna jeszcze firma sa przereklamowane, ze ich ocena jest nazbyt
pochlebna itd., ze tak naprawde to nie nadaje sie ten sprzet w ogole do
sluchania czegokolwiek. I tu sie zgodzic nie moge. Po pierwsze lektura
podsumowan z roznych czasopism sklania mnie (a niedawno przegladalem je dosc
uwaznie) do stwierdzenia, ze wcale ci, ktorzy najwiecej sie reklamuja nie
maja najlepszych notowan, choc niewatpliwie maja dobre. Po drugie, sluchajac
np. B&W, pod warunkiem ich prawidlowej aplikacji, nie moge odmowic tym
kolumnom wielu naprawde dobrych cech. Czesto tez na ich akurat temat xle
wypowiadaja sie osoby, ktore posluchaly ich krotko i prawdopodobnie, gdy nie
byly dobrze wygrzane. Czy zatem nie dziala u nas syndrom podobny do tego z
poczatku lat 90. - co sie nazywa Technics musi byc zle?
W koncu czytac cos nie oznacza wcale, ze mam temu wierzyc, ufac w 100% - to
nie Biblia, Koran, czy co-tam. To nie wiara, ale pewna informacja, a ja
jestem osoba, ktora jest w stanie ja zweryfikowac.
To czego mi natomiast w wielu, niemal wszystkich recenzjach, brakuje to
slowa o tym w jakich warunkach sprzet byl testowany, ile sie wygrzewal, w
jakim pomieszczeniu pracowal, a niekiedy nawet z czym wspolpracowal. To
czego mi brakuje, to - niestety takze - pewne sugestie zwiazane takze z
aplikacja; wykluczanie pewnych polaczen, sugerowanie innych. Po co? Bym nie
chcial polaczyc Arcama z Phonarem bo to porazka. Bym wiedzial, ze Dynaudio
jesli nie sa wygrzane graja tak, ze ich sie sluchac nie chce itp. Zawsze po
prostu bede powtarzal: recenzje - tak, niewolnicze sie ich trzymanie,
wierzenie im na 100% - nie.
> Pisal bys xle o takim
> DVD czy kolumnach dystrybutora dzieki ktoremu istnieje Twoje pismo i twoja
> posada? Mozna wiele deklarowac, ale jak przychodzi co do czego to testy
az
> sie swieca od masy czerwonych kolek. I tak jest generalnie wszedzie.
Znajac siebie tak.
> Bedzie
> cytat od znajomego dealera hi-fi z wawy "zamowlismy dobra rec. w pismie
> XXXXX, mamy pakiek iles reklam=ilus dobrych i pozytywnych zdan o naszym
> prod". Tylko ze nikt sie do tego oficialnie przecez nie przyzna. Ale tak
sie
> wlasnie wprowadza na rynek audiofilskie , pozal sie boze, produkty.
No i tu masz racje. W Polsce w odpowiednim PR mozesz zamowic co ci sie
zywnie podoba. Rowniez masz racje, ze wprowadzane sa niektore produkty
delikatnie mowiac nie najwyzszych lotow.
> Swego czasu byl bardzo ciekawy cykl w High-End o wzmacniaczach. I tylko w
> tym pismie ktos odwazyl sie napisac ze bardzo wiele konstrukcji za wielkie
> pieniadze nie jest tego wartych.
Podobne zdanie czytalem w Audio badx w HiFi i Muzyce.
> Jedni pismo czasami cos mruknie (zreszta przez
> szczerosc juz ledwo zywe) a reszta glowy w kubel i ani mru mru, bo
> dystrybutorzy
> kase zabiora.
Tez nie do konca tak, bo i oni dostaja od producentow forse na reklame.
Jesli nie beda reklamowac, to zabiora im i forse i dystrybucje. Z drugiej
strony, w istocie sama reklama bywa rowniez xrodlem wielu kupujacych.
Dlaczego? Bowiem jest tak robiona, ze wpada w pamiec. Wowczas idac do sklepu
wybierasz (jesli wybierasz) sposrod reklamowanych produktow. Jest szansa
(dla dystrybutora), ze kupisz jego.
Pozdrawiam - PB
---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.476 / Virus Database: 273 - Release Date: 2003-04-24
|